BTC
Mapa likwidacji w ujęciu 1-miesięcznym wygląda wzrostowo. Poniżej nie ma większych stref likwidacji aż do okolic 67 tys. — choć szczerze wątpię, żebyśmy zeszli do tego poziomu, chyba że pojawią się jakieś mocne, negatywne newsy.
Mapa likwidacji z perspektywy 1 tygodnia również wygląda byczo, podobnie jak inne dane.
Patrząc wyłącznie na liquidity maps, sytuacja jest bardzo bycza. Możliwy jest jeszcze niewielki zjazd w okolice 69 800 USD, co pokrywa się też z moim spojrzeniem na funding i open interest, o których piszę niżej. Zakładam, że taki ruch — jeśli ma nastąpić — powinien pojawić się dziś albo jutro.
Funding jest wysoki, co samo w sobie nie jest dobre dla byków. Z drugiej strony OI nie jest przesadnie wysokie, więc obecny wysoki funding nie wynika raczej z napływu dużej liczby nowych longów, tylko bardziej z efektu wyciskania shortów po wczorajszych newsach.
Idealny scenariusz wyglądałby tak: dziś albo jutro BTC schodzi w okolice 69 800 USD, traderzy zaczynają otwierać shorty, OI rośnie, funding spada, i wtedy rynek dostaje lepsze warunki do kontynuacji ruchu w górę.
Jeszcze raz: z danych BTC wygląda bardzo byczo. Moim zdaniem powinniśmy iść w kierunku 75 tys. USD jeszcze w tym lub przyszłym tygodniu, ale wcześniej przydałaby się mała korekta.
Oczywiście wszystko to nie uwzględnia nagłych newsów, których nie da się przewidzieć.
Pozytywne newsy mogą bardzo szybko wypchnąć BTC do 75 tys. USD, a nawet wyżej w formie mocnego spike’a, właśnie przez efekt likwidacji. To zresztą był jeden z głównych powodów, dla których BTC tak mocno wystrzelił po wczorajszym tweecie Trumpa i dlaczego utrzymuje się teraz mocniej niż S&P 500. Sam S&P 500 jest obecnie mniej więcej na tym samym poziomie, na którym otworzył się wcześniej, co moim zdaniem jest raczej dobrym sygnałem. Pokazuje to, że rynek początkowo dostał impuls nadziei, ale później częściowo wycenił już stanowisko Iranu, które podważało słowa Trumpa.
Negatywne newsy — ale tylko naprawdę bardzo złe — mogłyby sprowadzić BTC w okolice 67 tys. USD, gdzie zebrałby część likwidacji. Mimo to nie widzę obecnie powodów, by spodziewać się jakiegoś potężnego ruchu likwidacyjnego na skalę podobną do tego, co widzieliśmy w październiku, więc to akurat jest plusem. W najgorszym scenariuszu możliwy byłby jeszcze spike w rejony niskich 60 tys., ale uważam, że tam pojawiliby się długoterminowi kupujący spotowi.
Nawet jeśli krótkoterminowo weszlibyśmy w bardziej niedźwiedzi układ, to i tak rynek nadal miałby bardzo dobre warunki do mocnego wzrostu, jeśli temat wojny z Iranem zostałby rozwiązany.
Na ten moment nadal jestem byczo nastawiony i oczekuję, że w tym roku zobaczymy 100 tys. USD lub wyżej, zakładając brak nieprzewidywalnych newsów. Nie ma to jednak znaczenia, liczy się bieżąca obserwacja rynku i dostosowywanie działań do rzeczywistości, a nie ślepa wiara.
PS. Jestem zdania, że Trump wczoraj skłamał, zgodnie z tym co twierdzi Iran. Sami spodziewaliśmy się, że przed otwarciem amerykańskiej sesji będzie chciał ogłosić jakiś pozytywny news. Prawdopodobnie koniec tego tygodnia/początek przyszłego będzie kluczowy dla określenia jakiego sentymentu możemy się spodziewać na rynku przez kolejne tygodnie.
Trump zdecydowanie bierze rynki pod uwagę, co widać i jest dobrym znakiem - daje nadzieję na to, że będzie próbować rozwiązać kwestię z Iranem w szybszy i mniej stresowy dla świata sposób. Czy to się uda? Ciężko ocenić, ale jeśli nie, to świat będzie w sporych tarapatach przez zwiększone koszta na wszystkich frontach w związku z deficytem ropy. Stagflacja tylko czeka, żeby się rozkręcić.