Właśnie jesteśmy świadkami strasznych wydarzeń z Kurdystanu. Obojętność i ignorancja zachodnich mocarstw oraz ekspansja dżihadystycznego terroru doprowadziły w ostatnim czasie do częściowej utraty niezależności Kurdów.
Jeszcze do niedawna Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF) pod kurdyjskim dowództwem kontrolowały północno-wschodnią Syrię do rzeki Eufrat. Rozwiązanie ustrojowe, które przyjęli syryjscy Kurdowie, były fenomenem na Bliskim Wschodzie, bo z wysokim poziomem osobistej wolności i praw, w tym praw kobiet (kobiety aktywnie uczestniczą w życiu publicznym, walce z ISIS, polityce i gospodarce). Faktem jest też to, że Kurdowie ratowali Europę przed jeszcze większym kryzysem migracyjnym, ponieważ SDF pilnował w swoich więzieniach wyłapanych dżihadystów, terrorystów z ISIS.
Problemy Kurdów zaczęły się wraz z upadkiem rządów Baszszara al-Asada i tym samym zwycięstwem Hajat Tahrir asz-Szam (koalicji grup zbrojnych o profilu dżihadystycznym), która od grudnia 2024 de facto kontroluje Syrię i jest wspierane przez wrogo nastawioną Turcję. przywódca nowej Syrii Ahmad Husajn asz-Szara chciał podporządkować sobie mniejszości etniczno-religijne. Zaczęło się od podporządkowania chrześcijan, następnie kampanie przeciwko Druzom.
W międzyczasie okazało się, że najtrudniejszym przeciwnikiem będą Kurdowie, ponieważ posiadają profesjonalne, siły zbrojne oraz duże terytorium. Damaszek zawarł na pozór z Kurdami szereg porozumień, by przetestować Kurdów na ile są skłonne wejść w struktury rządowe - przed nadchodzącym konfliktem. Dowództwo SDF zrozumiało także, że alternatywą dla porozumienia jest wojna totalna, będąca turecko - arabską ofensywą na zachodni Kurdystan.
Ważnym czynnikiem zaostrzenia się konfliktu i tych realnych ponurych kalkulacji była Ignorancja i zdrada ze strony administracji Donalda Trumpa. Z syryjskiego Kurdystanu ewakuowali się amerykańscy żołnierze. Waszyngton zaznaczając, że "ich obecność straciła tam sens". Wojska rządowe wyparły Kurdów z Rakki, następnie Kurdowie stracili ,
bazę lotniczą Tabka, tamę na Eufracie, pola naftowe Safjan, mosty na Eufracie i miejscowości po drugiej stronie rzeki. Kolejne miejscowości padały z zawrotną prędkością a pas kontroli Kurdów zwężono wyłącznie do etnicznego Kurdystanu i miasta Kobane.
Ofensywę złagodziło jednak porozumienie między Damaszkiem a SDF. Nie ma jednak złudzeń, że dżihadzkie oddziały, które przekroczyły Eufrat, szczerze nienawidzą Kurdów, więc porozumienie przeszło do historii. Dzisiaj, święte (za walkę z ISIS) miasto Kobane zostało ponownie zaatakowane przez islamskich fundamentalistów a jedno z więzień, w których przetrzymywano tysiące terrorystów z ISIS, pomimo zaciętej obrony przez SDF, zostało utracone - tym samym uwalniając setki bojowników dżihadu. Należy nadmienić, że to więzienie (Al-Shaddadi) znajduje się około dwóch kilometrów od bazy Międzynarodowej Koalicji w tym regionie, ta nie interweniowała, pomimo wielokrotnych próśb o pomoc. Kurdowie z prowincji Bakur i Bashur w Kurdystanie są wzywani do natychmiastowego udania się na granicę z Syrią, ponieważ stają się obecnie ofiarami ludobójstwa dokonywanego przez ISIS i Hajat Tahrir asz-Szam.
To kolejna międzynarodowa porażka zachodnich imperium na bliskim wschodzie, to kolejna fala ludobójstw i terroru spowodowana brakiem reakcji ze strony sił zachodnich koalicji. To kolejny nadchodzący kryzys imigracyjny. Tak właśnie Stany Zjednoczone walczą z terroryzmem - nie robią nic w walce z realnym problemem. Teraz tylko czekać na zdziwienie, gdy w Europie dojdzie do kolejnej fali zamachów terrorystycznych ze względu na odradzające się wpływy ISIS na bliskim wschodzie. Skutki kryzysu oczywiście zostaną strącone na uciekających przed wojną, nikt nie oskarży na arenie międzynarodowej administracji i polityków, którzy nie zrobili nic, żeby ustabilizować sytuację. Jesteśmy z narodem kurdyjskim i obserwujemy tę okropną sytuację. Biji Rojava!