Wojna o stablecoiny - kto przejmie miliardowe przepływy w krypto?
Stablecoiny od lat są fundamentem rynku krypto, ale dziś zaczyna się nowy etap - walka o przechwytywanie wartości z odsetek generowanych na zabezpieczeniach. Do tej pory większość zysków trafiała do emitentów (takich jak Circle), a protokoły czy giełdy, które faktycznie generowały płynność, nie dostawały nic w zamian.
Dlaczego ta wojna jest tak duża?
Emitenci stablecoinów zarabiają gigantyczne pieniądze na odsetkach od zabezpieczeń, które stoją za ich tokenami:
• Tether (USDT) - w 2024 zarobił astronomiczne 13 miliardów dolarów, a w drugim kwartale tego 4.9 miliarda dolarów. To więcej niż zyski takich spółek jak BlackRock czy Goldman Sachs.
• Circle (USDC) - w zeszłym roku zarobiło 1.7 miliarda dolarów, a giełdy i protokoły, które faktycznie generują tę płynność, nie dostają nic. Na samym Hyperliquid aktualnie rocznie circle zarabia 220 milionów.
To właśnie te miliardy stały się stawką w wojnie. Hyperliquid, MegaETH i inne protokoły zapewne pójda ich krokiem nie chcą już być darmowymi klientami Tethera czy Circle - zamiast tego negocjują własne stablecoiny i podział przychodów, które do tej pory trafiały wyłącznie do emitentów.
USDH - stablecoin Hyperliquid
Hyperliquid uruchomił „przetarg” na swojego stablecoina USDH, który ma zastąpić USDC na platformie. Stawką jest ponad 5,5 mld USD zdeponowanych w USDC - dziś dających Circle rocznie ok. 220 mln USD zysku, z którego Hyperliquid nie widzi ani centa.
https://x.com/ThereWillBeMoon/status/1965270916411338774
Najwięksi gracze krypto walczą więc o to, by ich stablecoin stał się natywnym stablem giełdy - oferując udział w przychodach i mechanizmy buybacku tokena $HYPE, co może oznaczać setki milionów dolarów rocznego popytu. Do przetargu dołączyły takie firmy jak Paxos, Ethena, Agora i wiele więcej.
A co robi Circle w tym czasie? Pozostaje w tyle. Pochwalili się planami uruchomienia natywnego USDC na Hyperliquid, ale bez żadnego revenue-share. Jeśli stracą Hyperliquid, mogą oddać nawet 8% swojego rynku stablecoinów konkurencji.
USDm - stablecoin MegaETH
Walka o udział w zyskach ze stablecoinów to nie tylko Hyperliquid. Wczoraj MegaETH ogłosił, że wraz z Ethena tworzy własnego stablecoina USDm, którego zabezpieczeniem będzie BUIDL - produkt BlackRocka tokenizujący amerykański dług skarbowy.
https://x.com/megaeth_labs/status/1965082874627199414
Zysk z USDm ma być wykorzystywany w dwóch kierunkach:
• utrzymanie sequencera, co pozwoli obniżyć i ustabilizować koszty transakcji dla użytkowników,
• po wypuszczeniu tokena MEGA skup jego z rynku
Dlaczego to tak duże?
Jeśli USDm osiągnie TVL porównywalny do innych sieci L1/L2, potencjalne przychody mogą wyglądać następująco:
• Base (4,3 mld) - ~172 mln USD rocznie,
• Solana (12,2 mld) - ~488 mln USD rocznie.
To liczby, które mogą postawić MegaETH na równi lub nawet powyżej takich protokołów jak Aave. Dla porównania: Base z opłat transakcyjnych wygenerowało wczoraj przychody odpowiadające 23 mln USD rocznie, czyli ok. 7x mniej, niż MegaETH mogłoby osiągnąć dzięki modelowi USDm.
Kto zyska, a kto straci na wojnie stablecoinów?
Potencjalni przegrani
Najwięcej mogą stracić obecni emitenci stablecoinów, tacy jak Circle. Jeśli nie zmienią swojej strategii i nie zaczną dzielić się przychodami, to rynek stopniowo odbierze im udział w rynku. Circle już dziś wygląda jak największy przegrany - brak revenue-share i spóźnione ruchy sprawiają, że tracą kluczowych klientów.
Potencjalni wygrani
Najwięcej mogą zyskać projekty crypto-native, które są już obecne w ekosystemie i budują stablecoiny dostosowane do potrzeb protokołów i użytkowników. Najlepszym przykładem jest Ethena i ich token $ENA.
• Ethena ma stabilną pozycję na rynku stablecoinów,
• jest mocno „crypto-native”, co sprawia, że wielu inwestorów preferuje ich produkty nad scentralizowanymi emitentami,
• coraz bardziej przyspieszają prace nad buybackiem $ENA z revenue, co może dodatkowo wzmocnić ich tokenomicę i sentyment rynkowy.
https://x.com/mrjasonchoi/status/1965315530400887255