Clarity Act nadchodzi – najważniejsza ustawa dla rynku kryptowalut!
Administracja Trumpa obiecała kompleksową regulację rynku kryptowalut.
Pierwszym krokiem był GENIUS Act – ustawa regulująca stablecoiny, podpisana w lipcu 2025 roku.
Kolejnym i znacznie ważniejszym elementem miała być Clarity Act (Digital Asset Market Clarity Act).
Prace nad nią utknęły jednak na kilka miesięcy z powodu ostrego sporu między lobby krypto a lobby bankowym.
Przez ostatnie miesiące rosła obawa, że ustawa nie zdąży przed wyborami midtermowymi w 2026 roku, co zablokowałoby wprowadzenie ustawy do nawet 2030 roku.
Sytuacja jednak dynamicznie się zmienia i w ostatnich dniach pojawiły się wyraźne sygnały z obu stron konfliktu, że nadszedł czas na kompromis.
O co tak naprawdę chodzi w tym sporze?
Clarity Act ma przede wszystkim określić, jakie funkcje mogą oferować stablecoiny – a kluczowym punktem zapalnym jest pasywny dochód z samego trzymania stablecoina.
Dla banków sprawa jest jasna: każdy dolar, który trafia do stablecoina, to dolar mniej w systemie bankowym.
Dlatego banki, widząc zagrożenie dla swojej pozycji, przygotowały kontrę – tokenized deposits.
Stablecoiny vs Tokenized Deposits – dwie wizje cyfrowego dolara.
Obie formy to stokenizowany dolar (lub szerzej – fiat), ale różnią się kluczowymi właściwościami prawnymi:
Stablecoiny (Tether, Circle) – rezerwy trzymane poza systemem bankowym, brak ubezpieczenia bankowego.
Tokenized Deposits – pozostają depozytami bankowymi, czyli objęte są ubezpieczeniem (do pewnej kwoty), znajdują się na bilansie banku i są w pełni pod kontrolą instytucji.
Gdy w świecie stablecoinów dominują Tether i Circle - w świecie tokenized deposits najsilniejsi są: JPMorgan, BNY Mellon i Citi Bank, a regionalne banki zrzeszają się w ramach konsorcjum Cari Network.
Dlaczego Clarity Act jest tutaj tak ważna?
Interesy obu stron są sobie przeciwne, jednak spotykają się one w ramach tej ustawy - ma ona otworzyć drzwi regulacyjne zarówno dla branży krypto, jak i dla bankowej tokenizacji.
Bez niej obie strony są zablokowane i działają w szarej strefie.
Konflikt między krypto a tradycyjnymi bankami trwa od lat, ale po raz pierwszy obie strony coraz mocniej korzystają z tej samej technologii – blockchain.
Oprócz kilku istotnych graczy jak Canton (L1), większość rozwiązań instytucjonalnych, gdy próbuje wychodzić ze swojego zamkniętego ekosystemu - to idzie w kierunku Ethereum i jego L2 (Base, ZKsync).
Po Clarity Act - etap „Dzikiego Zachodu” definitywnie się kończy, a zaczyna era instytucjonalnej adopcji na masową skalę.
~ drhodl.eth